Mamowanie

konsultacje żywieniowe oraz wychowawcze dla rodziców małych dzieci

badge.png, 1,9kB


co wyróżnia mamowanie March 7, 2010

Filed under: strona główna — admin @ 7:52 pm

Mamowanie jest unikalnym połączeniem psychologii wychowawczej z kwestiami żywieniowymi, przez co każda udzielana pomoc jest bardziej całościowa oraz skuteczna. Przez ostatnie 3 lata spotkań z rodzicami małych dzieci zauważyłam, iż zdrowe żywienie dotyczy zarówno wyboru produktów, gotowania, jak i relacji rodzic-dziecko, stawiania granic, umiejętności wychowawczych.

Konsultacje zawsze są dostosowane do indywidualnej sytuacji rodziny, dzięki czemu idealnie trafiają w potrzeby danej rodziny, a przekazywana wiedza jest wielowymiarowa (czerpie z teorii pięciu przemian, ajurwedy, masażu dziecięcego, ziołolecznictwa, leczenia za pomocą baniek oraz kąpieli i.in.).

 

18 Responses to “co wyróżnia mamowanie”

  1. Dagmara Says:

    Chciałam ci jeszcze raz podziękować za warsztaty – dały mi one taką wielką moc i taką siłe przetrwania, [dosłownie] bo co chwilę słyszę “po co ty robisz te obiadki przecież słoik jest tak wygodny”,
    “kasza, o fujjjj, to takie niedobre, ja tego tak nie lubię i moja córka też nie lubi”,
    “taki duży chłopak to pewnie biszkopciki już je ze smakiem”,
    “nie daje pani mu mięsa….. przeciez on jest w takim wieku że potrzebuje, jego kości potrzebują on się rozwija” etc etc etc
    pewnie znasz to z opowiadań i z autopsji, a ja naprawdę muszę mieć siłę, często [ tzn zawsze] spotykając sie też ze znajomymi, które są mamami i fajnymi babkami w ogóle, lecz jeśli chodzi o kwestie jedzenia, to dziecko ma słoik i banana w parku i patrza na te moje słoiczi domowe z dziwną miną…. no ale właśnie dlatego chciałam ci podziękować, że dałaś mi moc działania i potwierdziłaś w moim działaniu że warto i trzeba.

  2. Inez Says:

    Pani sposób pisania, lekkość i pozytywne nastawienie jakim zaraża pani mamy, luz i możliwości zamiast paniki, lęku , obaw…super! Bardzo się cieszę z pani działania i aktywności!

  3. Alicja Says:

    Asiu!!!
    Dziękuję Ci bardzo za wszystkie rady i podtrzymywanie na duchu.
    Macierzyństwo to jednak trudna sztuka!
    Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze kiedyś dotrzeć do Ciebie na warsztaty po
    przepisy i inne cenne wskazówki.

  4. Magda Says:

    Witaj Asiu,

    dziś byłam u Ciebie na warsztatach o żywieniu niemowląt po odstawieniu od piersi. Warsztaty bardzo mi się podobały. Szkoda, że trwały tak krótko
    bardzo dziękuję za wszystkie informacje.
    Mam nadzieję, że uda mi się zdrowo odżywiać mojego synka

  5. Katarzyna Says:

    Byłam u Pani na warsztatach żywieniowych.
    Stosuję z dużą przyjemnością zaproponowaną przez Panią dietę i przepisy.
    BARDZO mnie uspakajają Pani wyjaśnienia,
    Dziękuję

  6. agnieszka Says:

    Witam,
    Dziękuję za wyczerpujące jak zwykle odpowiedzi w trakcie konsultacji. Pozdrawiam serdecznie

  7. monika Says:

    Witam Panią serdecznie,cieszę się niezwykle, że gdzieś w poszukiwaniach kierunku i jakości mojego macierzyństwa trafiłam na Pani stronę

  8. agata Says:

    Cześć Joasiu,
    chcę Ci napisać już od paru dni, że chyba zła passa za nami, najważniejsze jest to, że Pola zaczęła jeść! Najchętniej zjada zupę z ryżu i fasoli mung (…)
    Pozdrawiamy mocno

  9. ala Says:

    Właśnie czytam Twój wątek na forum Pieluszkarni i zapragnęłam z całego serca
    podziękować!

  10. aneta Says:

    Joasiu,
    milo mi było Cię poznać i dziękuję za spotkanie. Dużo tego wszystkiego, ale same cenne rady:)
    Z przyjemnością słucha się kogoś, kto do tego, o czym mówi podchodzi z pasja.
    Pewnie się kiedyś jeszcze spotkamy na jakimś warsztacie
    powodzenia

  11. alicja Says:

    Witaj!
    Chcę Ci bardzo podziękować za polecenie dr Antosik! Od 10 dni stosuję się do
    zaleconej przez nią diety i podaję Ani leki. I jest dużo, dużo lepiej.
    Oczywiście, wszystkie objawy nie znikły, ale i tak mam wrażenie, że mi ktoś
    dziecko podmienił (Mała jest spokojniejsza i weselsza). Od razu pojawiła się
    nadzieja, że z dzieckiem da się “normalnie” żyć, bo do tej pory było
    wariactwo. Ciągle marudziła i trzeba było ciągle przy niej być (najlepiej
    trzymać na rękach).
    PS Jeszcze chcę się takim żalem podzielić, który we mnie został po wizycie u
    pani doktor, że tacy truci jesteśmy przez producentów jedzenia. To, co
    powinno karmić, niszczy nas. Nieświadomość bywa błoga.

  12. martyna Says:

    Asiu,
    Bardzo, bardzo dziękujemy za wczorajsze mini warsztaty

  13. agnieszka Says:

    Joasiu, bardzo ci dziękuję za emaila (bardzo mnie podbudował) i szczególnie sugestie dotyczącą gotowania strączkow. Przetłumaczyłam mężowi, mieliśmy dobrą dyskusję.
    W pełni się z Tobą zgadzam co do psychicznego wpływu jedzenia na zdrowie dziecka.
    Pozdrawiam cie bardzo gorąco:)

  14. natalia Says:

    Witam, dziękuję bardzo za inspirujący wykład nt. żywienia po odstawieniu od piersi, na który udało mi się dostać w piątek – było super ciekawie

  15. agnieszka Says:

    Hej,
    Jak zaczarowana uczestniczyłam w prowadzonych przez Ciebie zajęciach.
    Bardzo Ci za nie dziękuję. W kilku kwestiach mnie upewniłaś, a zdecydowanie
    zaczarowałaś mnie i natchnęłaś ochotą na poprawę diety.
    Pozdrawiam
    Agnieszka

  16. madzia Says:

    Dzięki Asiulku za namiary na lekarkę,
    buziaczki:)

  17. anna Says:

    Witam,dziekuję Pani serdecznie za odpowiedź i wskazówki, co do lektur.
    Mam nadzieję, że starczy mi determinacji i wytrwałości w próbach zdrowego żywienia synka Jeszcze raz dziekuję i pozdrawiam

  18. dominika Says:

    Byłam na warsztatach 26 listopada, wprowadzilam mojemu 10
    miesięcznemu synkowi polecaną dietę.może nie tak w 100%,bo jadąc z
    wizytą do babci nie mogę jej pozbawić przyjemności ugotowania małemu
    czegos od babcinego serca:)
    jestem pod ogromnym wrażeniem faktu,że moje dziecko zaczęło jeść!!!do
    tej pory żeby wmusić w niego choć trochę musiałam tańczyć,śpiewać i
    stawać na głowie,a i tak rezultaty nikłe.a co ja widzę teraz-otwarta
    buzia i dosłownie wmieciona cała miska przygotowanego dania.pierwszy
    raz w życiu mój synek domaga się po 3 godzinach posiłku!jestem
    ogromnie z niego dumna:)
    mleko odstawiliśmy calkowicie i rezultat mamy taki,że dziecku w końcu
    zszedł z brody parch i nie ma juz ciągle zaczerwienionych polików.a
    najśmieszniejsze jest to,że przy bebilonie nic mu nie bylo,kłopoty
    zaczęły się po przejściu na bebiko.w każdym razie oba mleka i
    wszelakie kaszki smakowe pożegnaliśmy.

Skomentuj

.....